Szukaj

Serniki w słoikach

Czas dostawy: wysłka w pon i śr

A to dopiero bomba! Oto nasze serowe placki i harce, i to te naj najbardziej rozchwytywane, berlińskie i świętomarcińskie, w wersji słoikowej. Posyłamy na cały kraj w każdy poniedziałek i środę.

Ile było pytań, właściwie co dzień, o to, jak wysłać, że Poznań nie po drodze, żeby filię otwierać i w ogóle. No to wymyśliliśmy! W słoik je i niech jadą cieszyć podniebienia!


Realizacja zamówień:

  1. Zamówienia złożone do godz. 24.00 26/02/21 (piątek) wyjdą w poniedziałek 01/03/2021 roku.
  2. Zamówienia złożone do godz. 24.00 01/03/21 (poniedziałek) wyjdą w środę 03/02/2021 roku.

    W przypadku natomiast odbioru osobistego u nas w Poznaniu, prosimy o kontakt telefoniczny (najpóźniej nazajutrz my będziemy też dzwonić) z detalami, na który dzionek mamy mieć przygotowaną słoikozę.


      Oto jest nasza konstelacja wariantów przetwórstwa twarogowego:

      • Berlin tajemniczy - Monika zawsze powiadała, że najlepszy sernik jaki zjadła w życiu robią w zaprzyjaźnionej kawiarni i palarni kawy Five Elephant w Berlinie. Przez 7 lat myślała, jak go podrobić, bo oczywiście receptura Sophie i Krisa jest tajemnicą. I tak, po tylu latach, za siedmioma górami i siedmioma lasami, na początku 2019 roku, Monika zaprezentowała wreszcie w Ruinie wariację na temat tego twarogowego arcydzieła. Jej receptura i technika sekret nad sekrety stay forever! A Goście? Od razu zwariowali i oszaleli na jego punkcie, a chwilę później stały się dwie rzeczy niemożliwe. Sławą przebił on wnet ten ulubiony o słonecznym mango, a Monika gdzieś tam przyznała też po cichu rację, że tak, to jest teraz najlepszy sernik na świecie. Nie mówcie nikomu. Tak smakuje Raj.
      • Berlin 169% pistacjowy - a to z kolei tuning sernika z Berlina poprzez dodanie prawdziwego 100% masła pistacjowego, które powstaje z prażonych zielono mi orzechów pistacji. Zero chemii, zero ściemy, dlatego nie smakuje jak naturalne lody. Doskonałe źródło przeciwutleniaczy, w tym witaminy E, białka, błonnika i obficie tłuszczów nienasyconych, które skutecznie obniżają poziom złego i podnoszą poziom dobrego cholesterolu.
      • Berlin laskowy - nuda, zamiast pistacjowego masła, jest laskowe. Jak lubiliście czekoladę z szybką z tymi orzechami jędrnymi, to ten sernik jest trochę jak ona, ale dużo dużo lepszy. I jak wszystko u nas nie zawiera okropnego oleju palmowego.
      • o mango  - Oto kolejne, zupełnie nowe serum dla duszy, krem na dzień i na noc, na witalność i po goleniu też. Oto zmysłowy, owocowy i impresjonistyczny sernik o dojrzałym w słońcu mango.
      • masłoorzechowomalinowy - nowość! God bless America! To u Agaty i Petera w domu na
        romantycznym Potrero Hill w San Francisco po raz pierwszy zjedliśmy najprzepyszniejszą, klasycznie klasyczną, amerykańską kanapkę świata. Grubą pajdę genialnego, chrupiącego chleba upieczonego na lokalnym zakwasie przez Agatę namaściliśmy sowicie masłem orzechowym i malinowym dżemem. Ten placek serowy jest wspomnieniem wszystkich tak bardzo uśmiechniętych i zakręconych Amerykanów, których spotkaliśmy na zachodnim wybrzeżu. Jest naszym poznańskim sernikiem amerykańskim. Mniej cukru, zero chemii, full of love i z pozdrowieniami „yes, you can”.
      • czekolada słodko-słona z orzeszkami - nowość! To nasz najstarszy sernikowy przepis i jeden z pierwszych twarogowych przetworów w Ruinie. Jeden z tych, który spowodował lawinę
        i całe to nieszczęście w szczęściu, dom wariatów, w którym dawniej przy Środka 3 Avenue, teraz Święty Marcin 34, tkwimy razem z Wami. Przez ten czas, na tym małym kawałku podłogi wymieniliśmy – Wy z Wami, Wy z nami, my z Wami, niepoliczalne ilości tej najważniejszej i najlepszej, inspirującej, dobrej energii.
      • Indochiny słodko-kwaśne - Azjaci, według nas, nie mają chyba szczęścia do słodyczy. Prócz różnego rodzaju smażonek w głębokim tłuszczu, które uwielbiam, cała reszta jest dziwnej, niewiadomego pochodzenia konsystencji i galaretowatej powierzchowności. Jan twierdzi, że gdyby tylko mieli tam polski twaróg, ten sernik piekłaby i sprzedawała na małym plastikowym stoliczku co druga tajska babura. Jest aksamitnie kremowy, bardzo wyraźnie kokosowy z limonkowo--maślaną, oszałamiającą klajdrą. To słodko-kwaśne Indochiny zaczarowane w sernik.
      • Urugwaj z kawą i dulce de leche - powiadają, że większość najlepszych rockowych piosenek wszech czasów, które potrafi zaśpiewać każdy z nas, powstała po spotkaniu z konopią. The Beatles, The Rolling Stones, Elvis, Marley, Bowie, Hendrix, Led Zepplin i Pink Floyd. Można by jeszcze długo taką playlistę ciągnąć. Do samiuśkiego rana. Nie wiemy, jak to jest z historią najpyszniejszych serników świata, ale po upieczeniu tego wspomnienia ze spotkania z Daianą i Javierem nad Atlantykiem sami stwierdzicie, czy w cukiernictwie per analogia też można jak w sztukach pięknych. Oto nasz placek serowy z trasy przez Urugwaj, z paryskiej cukierni u urugwajskiego diabła. Oto czyste dulce z kofeiną.
      • Tahini - Obiekt westchnień wielu polskich gospodyń, choć sezamowa pasta nie w każdej spiżarni leżakuje. Zmyśliliśmy ten sernik w jakimś dzikim pieczeniowym dwudniowym szale z łajtplejtową Elizą Mórawską w początkach Ruiny. Zrobiłyśmy domowe sezamki i wesoło powbijałyśmy je w sernik, który do dziś przeszedł kilka metamorfoz. W słoiku sezamki zamieniamy na lekko słony karmel z sezamem. Jak zawsze na kruchym maślanym spodzie.
      • Czekowiór - Ten z końca świata jest. Naprawdę. W Ushuaia, tam na samym dole Argentyny przypomnieliśmy sobie czekoladę z wiórkami kokosowymi. Smak dzieciństwa jak złoto!
      • Wanilia czarnoporzeczkowa - jest jak najdelikatniejsza i najznamienitsza 30% śmietanka towarzyska z podniebną galaktyką czarnych waniliowych kropeczek. Klajderka czarnoporzeczkowa u szczytu i kruchy maślany spód na dnie. Niby klasyk, ale w słoiku jest jak Lucy in the sky of diamonds.
      • Malinofee ! Kruchy maślany spód, kajmak z gorzką czekoladą, tajemniczy środek sernikowy berliński i klajderka malinowa. Coś jak turbodoładowany berlin nasz. 100% orgazmiczny.
      • Domowe dulce de leche! W Salwadorze ma formę skrystalizowanej bryły, jak cukier palmowy, którego używamy w Raju do pad thaia. W Meksyku uwielbiają go z wanilią albo na kozim mleku! Gotują je niespiesznie w Chile, na Kubie, Dominikanie i w Puerto Rico. W Kolumbii i Wenezueli nazywają go arequipe. Najlepsze, z możliwie najkrótszym, niechemicznym składem, odkrywamy made in Uruguay, a słoiczek jak skarb największy otwieramy dopiero na końcu świata, w argentyńskim Ushuaia. Poszukajcie, receta tradicional z firmy Los Nietitos. W Polsce od XVIII wieku jako kajmak, bez którego nie wyobrażamy sobie wielkanocnych mazurków. To jednak tam, w Ameryce Południowej, znajduje się prawdziwe królestwo tego przepysznego, uzależniającego cholerstwa. W Argentynie jest absolutnie wszędzie, w każdym sklepie na każdym rogu. I te próbki w otwartych słoiczkach, żeby sobie wybrać… Wiadomo, że spróbujesz wszystkich, żeby podjąć właściwą decyzję. Dulce de leche to jest taki nasz smak dzieciństwa, prawdziwa polska pyszna krówka, ino nim zastygnie w cukierka. Palcem można zanurkować i do ust. Koszmarny hedonizm. Słowem: musicie!

      • pojemność słoiczka 200 ml, z wyjątkiem przyprawy do piernika w słoiku 120 ml
      • termin przydatności serników: 5 dni w lodówce od daty produkcji, ale nie znamy nikogo kto by doczekał
      • skład: tajemnica, dlatego jeśli są jakiekolwiek alergie, prosimy dopytać i odpowiemy, czy jadalny

      -

      Delikutasy rozmaite

      od 10.00 zł

      Lubię

      129.00 zł

      Koszyk

      Twój koszyk jest pusty.

      Dokonaj swoich pierwszych zakupów